Podobnie jak w zeszłym roku wybraliśmy się całą rodzinką do Włoch na narty. Postanowiliśmy pojechać w to samo miejsce (ale do innego hotelu) korzystając z tego samego biura podróży i szkółki narciarskiej co ostatnio.
Tym razem zatrzymaliśmy się w samym miasteczku Mezzana w aparthotelu Gaia Wellness Residence. Hotel ok, z nową częścią basenową i strefą wellness. Jeden basen zewnętrzny z widokiem na góry, drugi z bardzo ciepłą wodą wewnętrzny. W strefie wellness huśtawki i leżaczki. Dostępna jest też malutka sala zabaw (raczej dla najmłodszych dzieci), siłownia i sauna. Śniadania smaczne i różnorodne. Same pokoje z aneksem kuchennym wyposażone dobrze, chociaż widać, że mają już swoje lata. Jednak w porównaniu z zeszłorocznym Solaris standard znacznie wyższy.
Pod samym hotelem zatrzymuje się skibus, więc nie trzeba ze wszystkim dreptać pod górkę do głównej drogi – trzeba za to z górki zejść w drodze powrotnej, bo skibus nie zjeżdża tam w drodze powrotnej. Autobus zatrzymuje się zaraz przy pierwszej stacji kolejki w Marilleva 900.
Byliśmy na miejscu w okresie 8 – 15 marca i liczyliśmy na słońce (w końcu narty we Włoszech! w dolinie słońca …), które niestety towarzyszyło nam tylko pierwszego dnia, później pochmurno, deszcz, śnieg i w ogóle warunki kiepskie. Na szczęście dzieciakom nie przeszkadzało to za bardzo i super się bawili w swoich grupach narciarskich :)




