Skrzyczne (1257 m n.p.m.) ze Szczyrku
Wyjścia we dwoje, i to jeszcze w góry, w ostatnich latach nie zdarzały się nam za często, ale postanowiliśmy nad tym popracować ;) Tym razem wybraliśmy bardziej wymagający…
Wyjścia we dwoje, i to jeszcze w góry, w ostatnich latach nie zdarzały się nam za często, ale postanowiliśmy nad tym popracować ;) Tym razem wybraliśmy bardziej wymagający…
Szyndzielnię w wersji z dziećmi mieliśmy zaledwie kilka dni temu, ale mieliśmy też ochotę na wyjście w góry tylko we dwoje. Ponieważ czas nas ograniczał –…
Gdy Maciek wspominał swoje wyprawy rowerowe po Polsce, zawsze z rozmarzeniem opowiadał o swoim pobycie w Puszczy Rominckiej, dlatego postanowiliśmy się w to cudowne miejsce udać…
Z pierwszych wyliczeń wynika, ze przejechaliśmy ok. 950 km (samego pedałowania, bez promów i tunelowych podjazdów autobusem). :) Ostatnie śniadanko na łonie natury, na drewnianych…
TAK! Dojechaliśmy! Po ponad dwóch tygodniach zdobyliśmy nasz cel :))) Rano nie było wylegiwania, wstaliśmy raz dwa, śniadanko, spakowanie majdanu i pełni…
Nigdzie się nie ruszamy :) spaliśmy do oporu, tym bardziej że krople deszczu stukające o namiot nie zachęcały do wyciągnięcia ze śpiworu żadnej kończyny ;) poranny…
I więcej tego drugiego patrząc na nasze przemoczone ubrania i zmarzniętych nas samych. Ale umówmy się, to nie będzie kolejny post o kryzysie. Przyjmujemy, ze on będzie już…
Spaliśmy długo, ale nie wystarczająco by organizmy zdążyły się zregenerować. Tym bardziej, że chłopakom było w nocy zimno, więc gdzieś tam się przebudzali. Ślimaczym tempem…
Było już koło północy, kiedy Maciek K. zadecydował, że on jednak idzie rozbijać namiot. Szalony… Wieje niemiłosiernie, żabami wali od dobrych kilku,…
Poranek należał do udanych – po wyjściu z namiotów czekała na nas paczka niespodzianka :) A w środku kalendarz z norweskimi widokami, 3 pudełka z domowymi smakołykami,…
End of content
End of content