· ·

Szyndzielnia przez Dębowiec

Szyndzielnię w wersji z dziećmi mieliśmy zaledwie kilka dni temu, ale mieliśmy też ochotę na wyjście w góry tylko we dwoje. Ponieważ czas nas ograniczał – musieliśmy wrócić do Tychów, żeby odebrać dzieciaki z przedszkola, wybraliśmy opcję „górki” z kolejką, którą moglibyśmy zjechać, gdyby brakowało nam czasu. Szyndzielnia przez Dębowiec, idealnie wpisała się w nasze potrzeby :)

Ponieważ był to środek tygodnia udało się nam nawet zaparkować na bezpłatnym parkingu i ruszyć czerwonym szlakiem do schroniska na Szyndzielni. Na szlaku nie było pusto, spotkaliśmy zarówno rowerzystów, jak i wędrowców, ale był to przyjemny spacer przez piękny, wiosenny, soczysto-zielony las. Czerwony szlak prowadzi prawie w całości szutrową drogą, jest łagodny, spokojnym tempem, bez wielkich wzniesień można wejść na szczyt.

Szyndzielnia przez Dębowiec

Można zatrzymać się na odpoczynek w schronisku na Dębowcu – mają stoliki na zewnątrz, skąd można podziwiać panoramę Beskidu Małego i Śląskiego.

Na sam szczyt nie weszliśmy, dotarliśmy do schroniska PTTK na Szyndzielni, gdzie poleżeliśmy na leżakach podziwiając majestatyczny masyw Babiej Góry, zjedliśmy obiad i kolejką zjechaliśmy na dół.

Szyndzielnia – kolejka linowa

Na Szyndzielnię można „podjechać” kolejką i przejść kawałek na piechotę. Kolejka kursuje przez cały rok. W sezonie letnim (maj–sierpień) czynna jest od 9:00 do 19:30, a w sezonie zimowym (wrzesień–kwiecień) od 9:00 do 17:30. Ceny biletów, powiedziałabym, wysokie – za przejazd w jedną stronę, bilet normalny, zapłacimy 34 zł, w obie 44 zł. Podczas ostatniej naszej wędrówki, przy kasach, dzieci znalazły broszurki reklamowe, w których był 20% kupon zniżkowy na jeden przejazd. Kupony mieliśmy dwa, więc zjazd kosztował nas trochę mniej – tutaj tylko trzeba było znaleźć Pana z obsługi, bo na górnej stacji kolejki jest tylko biletomat.

Informacje praktyczne

The Loop – Wielka Pętla Beskidzka

Z wyżej wspomnianej broszurki dowiedzieliśmy się też trochę więcej na temat Wielkiej Pętli Beskidzkiej, czyli The Loop. Do tej pory słyszałam tylko kontrowersyjne dyskusje na temat samej nazwy, więc miło było poznać trochę szczegółów.

Jeśli jesteście ciekawi co to, zerknijcie tutaj

Podobne wpisy