· · ·

Babia Góra (1725 m n.p.m.) – wyjście solo

Babia Góra, Królowa Beskidów, jest moją ulubioną górą. Odkąd pamiętam i nie zliczę ile razy zdobyłam ten szczyt. Lubię tam wracać, ot tak po prostu :) I dlatego też to tam zorganizowałam sobie urodzinowy, solo wypad w góry. Dla odmiany, po raz pierwszy wybrałam też inną konfigurację przejścia pętli – przez Markowe Szczawiny, Percią Akademików i zejście czerwonym szlakiem do Przełęczy Krowiarki.

Trafiłam na jeden z tych pięknych, jesiennych dni, kiedy w lesie jest złoto, pomarańczowo i czerwono, a nad głową błękitne niebo. Było rześko, ale bardzo przyjemnie. Im wyżej, tym oczywiście chłodniej, a Babia jak zwykle pokazała też trochę swojej bardziej kapryśnej strony.

Babia Góra - najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego

Babia Góra, zwana też Diablakiem

Diablak to najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego, jest jednym ze szczytów Korony Gór Polski i jednym z najbardziej charakterystycznych punktów w polskich górach. To też jedne z wielu powodów, które czynią Babią Górę popularnym miejscem na wędrówki – również te na wschód czy zachód słońca.

Z Babiej Góry, o ile trafimy z pogodą, można podziwiać imponujące panoramy – Tatry, Gorce, Pilsko czy nawet Małą Fatrę na Słowacji. Jednak planując wędrówkę na Diablak trzeba pamiętać, że tutaj pogoda potrafi się zmienić w ciągu kilku minut, więc zawsze trzeba być przygotowanym na silny wiatr, deszcz czy nagły spadek temperatury.  Nie bez powodu jednym z przydomków Babiej jest „Kapryśnica” czy „Matka Niepogody”.

Babia Góra – trasa i szlaki

Tym razem wybrałam pętlę rozpoczynającą się na Przełęczy Krowiarki: Przełęcz Krowiarki → niebieski szlak → Markowe Szczawiny → Perć Akademików → Babia Góra → czerwony szlak → Przełęcz Krowiarki.

Cała pętla ma około 13 km i około 850 metrów podejścia. To bardzo fajny wariant, bo trasa jest różnorodna – zaczyna się od spokojnego marszu przez las, później mamy schronisko, najbardziej wymagającą Perć Akademików, a na koniec widokowe zejście grzbietem Babiej Góry.

Tutaj możecie zobaczyć inną pętlę, prowadzącą z Polany Stańcowa

Z Przełęczy Krowiarki do Markowych Szczawin

Z Krowiarek ruszyłam niebieskim szlakiem w stronę schroniska na Markowych Szczawinach. To fragment prowadzący w dużej części tzw. Górnym Płajem i zupełnie inny od popularnego czerwonego podejścia na Sokolicę.

Szlak jest stosunkowo łagodny, miejscami właściwie spacerowy i prowadzi głównie przez las. Jesienią było tutaj naprawdę pięknie. Kolorowe liście, słońce wpadające między drzewa i praktycznie pusta ścieżka – idealny początek wycieczki.

Sam Górny Płaj powstał jeszcze w XIX wieku jako droga wykorzystywana przez Habsburgów, którzy byli właścicielami tutejszych lasów i urządzali w okolicy polowania.

Babia Góra - schronisko Markowe Szczawiny

Schronisko na Markowych Szczawinach

Pierwszy dłuższy postój zrobiłam przy Schronisku PTTK na Markowych Szczawinach, położonym na wysokości około 1180 m n.p.m. To jedno z tych miejsc na Babiej Górze, które bardzo dobrze nadaje się na przerwę przed dalszym podejściem.

Ja tym razem nie korzystałam z gastronomii, bo miałam ze sobą własny prowiant. Zjadłam kanapkę, napiłam się ciepłej herbaty z termosu i oczywiście wzięłam pieczątkę do książeczki :)

Perć Akademików – najtrudniejszy szlak na Babią Górę

Ze schroniska trzeba kawałek wrócić w stronę Skrętu Ratowników, gdzie rozpoczyna się żółty szlak prowadzący Percią Akademików. I tutaj kończy się spokojny spacer ;).

Perć Akademików prowadzi stromym, północnym zboczem Babiej Góry. Szlak robi się skalisty, miejscami wąski i pojawiają się pierwsze łańcuchy oraz metalowe klamry. Fragment z łańcuchami nie jest bardzo długim odcinkiem, ale zdecydowanie najbardziej wymagającym.

Łańcuchy nie są tutaj tylko ozdobą – są miejsca, w których faktycznie trzeba z nich skorzystać. Najbardziej charakterystycznym fragmentem jest Czarny Dziób, około 8-metrowa skalna ściana zabezpieczona klamrami i łańcuchem. Dla mnie Perć była wymagająca, ale nie powiedziałabym, że jakoś ekstremalnie trudna. Przy suchych skałach i dobrych warunkach, powoli, ale przeszłam ją bez większych problemów.

Dużym plusem było to, że tego dnia na szlaku praktycznie nie było ludzi. Przy węższych fragmentach i łańcuchach nie musiałam czekać ani zastanawiać się, jak wyminąć osoby idące przede mną.

Perć Akademików jest szlakiem jednokierunkowym – można poruszać się nią wyłącznie w stronę szczytu. Zimą jest zamykana, dlatego przed planowaną wycieczką warto sprawdzić aktualne komunikaty Babiogórskiego Parku Narodowego.

Babia Góra – 1725 m n.p.m.

Po wyjściu z Perci zostaje już ostatni fragment prowadzący na szczyt Babiej Góry. Pogoda tego dnia była trochę przewrotna. Przez większość wycieczki miałam piękne, błękitne niebo i fantastyczną widoczność, ale właśnie w okolicach szczytu zaczęły przewalać się chmury. Raz odsłaniały Tatry i całą panoramę, chwilę później wszystko znikało w białej mgle. No cóż – Babia ;)

Babia Góra - Perć Akademików

Zejście czerwonym szlakiem do Krowiarek

Schodziłam moją najbardziej klasyczną drogą na Babią Górę – tym razem jednak w przeciwną stronę i bez większego pośpiechu. Kawałek poniżej szczytu zrobiłam sobie jeszcze przerwę na leżenie w trawie i podziwianie widoków.

Czerwony szlak prowadzi przez Gówniak, Kępę i Sokolicę, stopniowo schodząc w stronę Przełęczy Krowiarki. Ten odcinek jest bardzo widokowy, szczególnie przy dobrej pogodzie.

Informacje praktyczne

  • Długość trasy: pętla 13,5 km (trasa na mapy.com)
  • Czas przejścia: 6,5h z przerwami
  • Poziom trudności: wymagający
  • Wejście na szlak płatne – wejście do Babiogórskiego Parku Narodowego
  • Parking płatny na przełęczy Krowiarki (25 zł w 2024 r.) (pinezka Google Maps) – Przełęcz Krowiarki, 34-484 Zubrzyca Górna, współrzędne: 49.5881497N, 19.5826942E

To zdecydowanie jedna z ciekawszych tras, którymi można wejść na Babią Górę. Jeżeli klasyczne podejście czerwonym szlakiem z Krowiarek macie już za sobą i chcecie czegoś trochę bardziej wymagającego, Perć Akademików jest bardzo fajną alternatywą.

Podobne wpisy