To prosta matematyka. Prawie pół roku, żeby przygotować siebie i sprzęt. Czy to w ogóle jest możliwe? Sprzęt pewnie bez problemu, tym bardziej, że w teamie mamy magika rowerowego, który sam składa rowery, ogarnia każdą usterkę, i drugiego weterana, który już nie jedną wyprawę ma za sobą. Ale czy ktoś, kto nigdy nie był na wyprawie rowerowej, kto nawet nie ma własnego roweru, kto raz w życiu przejechał ponad 50km, po czym umierał (ledwo chodził przez kilka kolejnych dni) jest w stanie w ciągu tych 5,5 miesiąca przygotować się do takiego wysiłku? To pewnie okaże się już na miejscu, ale jedno jest pewne – trenować zacząć trzeba od zaraz!
Żona, mama, kobieta silna i niezależna. Kochająca podróże i nowe przygody, wędrówki, majsterkowanie, planszówki i przede wszystkim czas ze swoją Rodzinką.
Podobne wpisy
Logistyka przedwyjazdowa
Logistyką zajęła się Beata :) Przygotowała nam najważniejsze informacje odnośnie samego lotu, niezbędnych dokumentów (czytaj: paszport, ubezpieczenie, bilet). Z najważniejszych…
Dream team
Nie wszyscy się znają, więc poznajmy się! W końcu spędzimy ze sobą ponad 2 tygodnie :) I co najważniejsze, Wy poznajcie nas :)
Dzień 10 – dzień jak co dzień ;)
Obudziło nas słońce grzejące nasze namioty, zjedliśmy śniadanko, zebraliśmy się i ruszyliśmy przed siebie. Poranek jak każdy inny ;) Trasą w miarę…
Wyprawa rowerowa do Norwegii
Od 5 miesięcy przygotowujemy się do wyprawy rowerowej, na którą wyruszamy już 26 czerwca! Ja, można rzec przygotowuję się bardziej, bo nie mam tak dużego…
Koszty wyprawowej przyjemności
Jakie będą koszty naszej 15 dniowej wyprawy po Norwegii? Tego nie wiem, i na razie nawet nie próbuję tego to oszacować. Ten wpis będę aktualizować…
