Egzotyczna majówka

Jak wykorzystać majówkowy dłuższy weekend…? I tak by jeszcze pogoda nie zrujnowała planów? Znaleźliśmy rozwiązanie :) Pojechaliśmy do Tropical Islands pod Berlinem, czyli na największą w Europie tropikalną wyspę ;) Jak na stronie można wyczytać kraina pełna egzotyki, plaża Morza Południowego, Las Tropikalny, zjeżdżalnie, ale co najważniejsze Strefa Saun!

Pojechaliśmy we czwórkę, żeby było zabawniej, z Moniką i Maćkiem. Wyjechaliśmy skoro świt, 0 4, tak by dojechać na miejsce rano i cały dzień korzystać z atrakcji. Podążaliśmy A2, zatrzymując się co jakiś czas na bramkach (żłopijcy! tylko kasy za parę kilometrów…). Dojechaliśmy bez problemów, bez korków, kolejka jedynie na wejściu do „balona”, ale szybciutko poszło i JUŻ! Dopadł nas tropikalny klimat, ciepło, śpiewające ptacory (mówią, że są tam prawdziwe, ale nie wierzę! znalazłam głośniki, z których wydobywały się te dźwięki, a w lesie widziałam tylko jednego ptaszka, który, bieduszek, ledwo ćwierkał). W każdym razie w pierwszej kolejności wskoczyliśmy w stroje, znaleźliśmy miejsce na plaży (leżaków już nie było) i poszliśmy zwiedzać. A później już tylko relaks, odpoczynek, i leeenistwo!

Poszliśmy na zjeżdżalnię, ale kolejka dzieci, młodzieży i dorosłych zniechęciła do wielokrotnych zjazdów, i po pierwszym wróciliśmy nad morze ;) Po jakimś czasie gwar w części tropikalnej zaczął nam przeszkadzać, więc ewakuowaliśmy się do strefy saun, gdzie było znacznie spokojnie, bo nie było dzieci, a i ludzi mniej, bo to strefa dodatkowo płatna. W tej części spędziliśmy najwięcej czasu, tym bardziej, że było tyle seansów, na które chcieliśmy pójść! Zapachów do wyboru tak wiele. Seanse odbywały się średnio do godzinę od 10:00 do północy (między niektórymi było 2h przerwy). Z zaleceń „bezpiecznego i zdrowego saunowania” powinno się uczestniczyć w 3 seansach dziennie, dlatego żeby nie przesadzić wybieraliśmy 2 rano i 2 wieczorem :) Podobały mi się Pino (jodła hiszpańska), malina i winogrona z gruszką, choć w życiu nie powiedziałabym, że to własnie te owoce :)

tropical islands - mapa sauna 2
sauna 3 sauna

Tropical Islands daje różne możliwości noclegów – my wybraliśmy opcję z apartamentem poza obszarem wyspy, z dojazdem. Miał być krótki, ale okazało się, że kawałek jechać musieliśmy, i jeśli pojedziemy tak ponownie to pewnie wybierzemy mobile houses, które są bardzo blisko balona, albo nocleg w środku? Chociaż ta ostatnia opcja, jest ekstremalnie droga. Pomijając dojazd, apartamenty to po prostu mieszkania w bloczkach wielorodzinnych, ale bardzo dobrze wyposażone i urządzone – mieliśmy do naszej dyspozycji dwie duże sypialnie, spory salon i oczywiście kuchnię i łazienkę. Posiłki gotowaliśmy sobie sami i niczego nam tam nie zabrakło, a nawet zmywarka była ;) Naprawdę fajne lokum.

W niedzielę planowaliśmy wyjechać koło 14, saun już nas wymęczyły, więc czas spędziliśmy na leżaczkach z książką, grając w mini-golfa, pluskając się w morzu, czy też spacerując z lodami po lesie tropikalnym i szukając zwierzątek tam żyjących. Wyjazd bardzo udany -takiego relaksu, nic nierobienia potrzebowaliśmy, chwila oddechu od warszawskiego biegu :) Polecamy ;)

Podobne wpisy