W grudniu spotkałam się z dawno niewidzianym przyjacielem, od słowa do słowa, co robisz, co słychać, jakie plany na święta i sylwestra doszliśmy do momentu, kiedy Maciek zaczął opowiadać, że z grupką znajomych planują wyprawę rowerową do Norwegii. Pasja i entuzjazm, z jaką opowiadał o tych planach wzbudziły we mnie podziw i pełen szacun dla ludzi, którzy decydują się na takie wyzwanie, a z drugiej strony tęsknotę za niezwykłą przygodą. Dlatego, kiedy Maciek w pewnym momencie powiedział „koniecznie musisz z nami pojechać”, nie mogłam odpowiedzieć inaczej jak „pewnie, jadę!”. Jednak, kiedy emocje opadły, w mojej głowie pojawiły się wątpliwości – w jaki sposób ja, kompletnie nierowerowy człowiek (zdarzy mi się, że 4 razy w roku pojeżdżę na Veturilo) mam przejechać 900 km po krętych, fiordowych drogach Norwegii? Nie mówiąc już o kompletnym nieprzygotowaniu sprzętowym. Hm… zastanowię się później, a może Maciek zapomni…?
Żona, mama, kobieta silna i niezależna. Kochająca podróże i nowe przygody, wędrówki, majsterkowanie, planszówki i przede wszystkim czas ze swoją Rodzinką.
Podobne wpisy
Każdy ma swoje „to do”
Każdy z nas wiedział, że jest sporo spraw do ogarnięcia, ale dopiero Maciek S. rozpisał listę zadań, tak byśmy się nimi mogli podzielić. I tak finalnie…
Trening przed wyprawą
Ze sportem jestem raczej za pan brat, chociaż to rekreacyjne bieganie, chodzenie po górach, snowboard, jakaś joga, czy inne wyginanie, ale przy rowerze pracują konkretne…
Logistyka przedwyjazdowa
Logistyką zajęła się Beata :) Przygotowała nam najważniejsze informacje odnośnie samego lotu, niezbędnych dokumentów (czytaj: paszport, ubezpieczenie, bilet). Z najważniejszych…
Rowerowo na Mazurach
Rydwągi to miejsce, które często odwiedzamy. A ja nie zliczę ile weekendów, godzin i dni spędziłam w mazurskiej hacjendzie moich przyjaciół. Kto by pomyślał na 2 roku studiów,…
Testowe pakowanie
W ostatni weekend postanowiliśmy spróbować się spakować… Przygotowaliśmy sakwy i wszystkie rzeczy zgodnie z listą i wcześniejszymi ustaleniami. Założyliśmy, że przygotowujemy wszystko, a jeśli później…
Jeździmy, trenujemy!
Gazela dojechała, cudowna! Ale przecież nie będziemy tylko na nią patrzeć i podziwiać ;) Przecież ona na pewno kocha ruch, więc pierwszy możliwy weekend – sprawdzamy…
