· ·

Źródło Olzy z Tynioka (Koniaków)

Słyszeliście o Kociej Szajce i ich przygodach? Jeśli tak, to na pewno słyszeliście też o rzece Olzie. To już trzecia nasza wizyta u źródła Olzy, drugi raz szlakiem z Tynioka. Za pierwszym razem szliśmy żółtym szlakiem spacerowym „Źródła Olzy”, który jest dłuższy i większą część prowadzi asfaltem – co prawda bez dużego ruchu samochodowego, ale mimo wszystko.

Źródło Olzy - szlak z Tynioka

Parking na Tynioku

Tym razem nie daje pinezki do parkingu, bo oficjalnie go tam nie ma – za pierwszym razem mieliśmy plan podjechać jak najwyżej i najbliżej niebieskiego szlaku – dojechaliśmy do końca zabudowań i akurat pracujących tam ludzi zapytaliśmy, czy można gdzieś w okolicy zostawić auto i oni wskazali nam niedaleką polankę. Tam auto zostawiliśmy poprzednio i tym razem.

Źródło Olzy – którym szlakiem dotrzeć?

Cała trasa prowadzi spokojnie przez las, nie ma dużych przewyższeń, jedynym bardziej stromym podejściem jest sama końcówka z dojściem do źródła. Najpierw idziemy szlakiem niebieskim, później wchodzimy na żółty szlak spacerowy „Źródła Olzy”, wracamy tą samą trasą. Całość ma 5,6 km i jest naprawdę miłym, mało uczęszczanym szlakiem, na którym mamy szansę objeść się jeżynami (jeśli wędrujemy tam końcem wakacji).

Przy samym źródle jest drewniany domek, który skrywa kubki do napełniania wodą. Są tam ławeczki, na których można zrobić sobie przerwę i odpocząć przed drogą powrotną.

Informacje praktyczne

  • Długość trasy: tam i z powrotem 5,6 km (trasa na mapy.com)
  • Czas przejścia: ok. 2h (nam z dziećmi zajęło to ok. 3h, z przerwami na objadanie się jeżynami)
  • Poziom trudności: łatwy
  • Wejście na szlak bez opłat
  • Na Tynioku przy niebieskim szlaku

Gastronomia przy źródle Olza

Przy tych szlakach nie ma schroniska ani innych punktów gastronomicznych – należy zabrać ze sobą odpowiednią ilość prowiantu. A później można podjechać do jednej z licznych karczm czy restauracji w Koniakowie lub Istebnej. My osobiście lubimy Karczmę Olzę i tam kończymy nasze wycieczki do źródła – grzybula jest pyszniutka, mniam!

Podobne wpisy