Dzień 12 – kryzys po raz drugi!
Było już koło północy, kiedy Maciek K. zadecydował, że on jednak idzie rozbijać namiot. Szalony… Wieje niemiłosiernie, żabami wali od dobrych kilku,…
Było już koło północy, kiedy Maciek K. zadecydował, że on jednak idzie rozbijać namiot. Szalony… Wieje niemiłosiernie, żabami wali od dobrych kilku,…
Poranek należał do udanych – po wyjściu z namiotów czekała na nas paczka niespodzianka :) A w środku kalendarz z norweskimi widokami, 3 pudełka z domowymi smakołykami,…
Obudziło nas słońce grzejące nasze namioty, zjedliśmy śniadanko, zebraliśmy się i ruszyliśmy przed siebie. Poranek jak każdy inny ;) Trasą w miarę…
Właścicielka campingu zasiała w nas ziarenko ciekawości odnośnie drogi trolli, ziarenko, które ubijaliśmy przez ostatnie dni, bo byliśmy przekonani, że nie damy rady. Ale skoro…
A dziś jest tak :) Nie pada, więc odpoczywamy na świeżym powietrzu, zrobiliśmy pranie, zaraz zakupy i jakiś super obiad ;) Urlop pełną gębą…
Na camping przyjechaliśmy bardzo późno, bo ok. 22:30. Daliśmy dziś sobie popalić, ale przy okazji spotkały nas niesamowite przygody :) o nich więcej…
„Nooo żesz *****” przywitało nas dzis z sasiedniego namiotu. Czyli Maciek K. po tym jak wystawił głowę z namiotu i spojrzał w niebo :)…
Leżymy już sobie w namiocikach, właśnie przed chwilą skończyliśmy kolację – zaczęło sie spokojnie, na łonie natury, ale drugie danie było już w biegu…
Kto do jasnej ***** ***** **** wymyślił taki urlop!? Katowanie na własne życzenie! Co my tu robimy? Czyli kryzys dnia czwartego. Godz. 13:00 Siedzimy w kawiarni…
Godz. 13:10 Grzejemy się na promie. Wczoraj nie rozpieszczala nas trasa, dziś pogoda. Wstaliśmy wcześniej i to akurat pozwolilo nam zebrać się zanim zaczęło…
End of content
End of content