Żona, mama, kobieta silna i niezależna. Kochająca podróże i nowe przygody, wędrówki, majsterkowanie, planszówki i przede wszystkim czas ze swoją Rodzinką.
Podobne wpisy
Dzień szósty – słońce!
„Nooo żesz *****” przywitało nas dzis z sasiedniego namiotu. Czyli Maciek K. po tym jak wystawił głowę z namiotu i spojrzał w niebo :)…
Dzień 14 – czasem słońce, czasem deszcz
I więcej tego drugiego patrząc na nasze przemoczone ubrania i zmarzniętych nas samych. Ale umówmy się, to nie będzie kolejny post o kryzysie. Przyjmujemy, ze on będzie już…
Dzień drugi – gdzieś za Slovag
Trasa: 87,86 km (6:34) + przeprawa promowa, camping Bergen – gdzieś 4 km za Slovag Dziś śpimy na dziko, rozbiliśmy się…
Dzień 17 – żegnaj Norwegio!
Z pierwszych wyliczeń wynika, ze przejechaliśmy ok. 950 km (samego pedałowania, bez promów i tunelowych podjazdów autobusem). :) Ostatnie śniadanko na łonie natury, na drewnianych…
Bilety są, i co dalej?
To prosta matematyka. Prawie pół roku, żeby przygotować siebie i sprzęt. Czy to w ogóle jest możliwe? Sprzęt pewnie bez problemu, tym bardziej, że w teamie mamy magika…
Dzień siódmy – witaj przygodo! :)
Na camping przyjechaliśmy bardzo późno, bo ok. 22:30. Daliśmy dziś sobie popalić, ale przy okazji spotkały nas niesamowite przygody :) o nich więcej…


