Dzień 11 – deszczowa Droga Atlantycka
Poranek należał do udanych – po wyjściu z namiotów czekała na nas paczka niespodzianka :) A w środku kalendarz z norweskimi widokami, 3 pudełka z domowymi smakołykami,…
Poranek należał do udanych – po wyjściu z namiotów czekała na nas paczka niespodzianka :) A w środku kalendarz z norweskimi widokami, 3 pudełka z domowymi smakołykami,…
Obudziło nas słońce grzejące nasze namioty, zjedliśmy śniadanko, zebraliśmy się i ruszyliśmy przed siebie. Poranek jak każdy inny ;) Trasą w miarę…
Właścicielka campingu zasiała w nas ziarenko ciekawości odnośnie drogi trolli, ziarenko, które ubijaliśmy przez ostatnie dni, bo byliśmy przekonani, że nie damy rady. Ale skoro…
A dziś jest tak :) Nie pada, więc odpoczywamy na świeżym powietrzu, zrobiliśmy pranie, zaraz zakupy i jakiś super obiad ;) Urlop pełną gębą…
Na camping przyjechaliśmy bardzo późno, bo ok. 22:30. Daliśmy dziś sobie popalić, ale przy okazji spotkały nas niesamowite przygody :) o nich więcej…
„Nooo żesz *****” przywitało nas dzis z sasiedniego namiotu. Czyli Maciek K. po tym jak wystawił głowę z namiotu i spojrzał w niebo :)…
Leżymy już sobie w namiocikach, właśnie przed chwilą skończyliśmy kolację – zaczęło sie spokojnie, na łonie natury, ale drugie danie było już w biegu…
Kto do jasnej ***** ***** **** wymyślił taki urlop!? Katowanie na własne życzenie! Co my tu robimy? Czyli kryzys dnia czwartego. Godz. 13:00 Siedzimy w kawiarni…
Godz. 13:10 Grzejemy się na promie. Wczoraj nie rozpieszczala nas trasa, dziś pogoda. Wstaliśmy wcześniej i to akurat pozwolilo nam zebrać się zanim zaczęło…
Trasa: 87,86 km (6:34) + przeprawa promowa, camping Bergen – gdzieś 4 km za Slovag Dziś śpimy na dziko, rozbiliśmy się…
End of content
End of content